– Podatek dochodowy od firm w ogóle nie powinien być pobierany, ale pod warunkiem, że pieniądze byłyby przeznaczane na rozwój, na inwestycje – uważa Andrzej Arendarski, prezes Krajowej Izby Gospodarczej, z którym rozmawiał Maciej T. Nowak – Jak się panu podoba pomysł podnoszony m.in. przez Centrum im. Adama Smitha dotyczący wprowadzenia 1-proc. podatku obrotowego zamiast obecnego 19-proc dochodowego dla przedsiębiorców?

– Wie pan, to nie jest zły pomysł. Oczywiście wszystko opiera się na szczegółach, najpierw trzeba by to dokładnie policzyć. Podatek dochodowy od firm w ogóle nie powinien być pobierany, ale pod warunkiem, że te pieniądze byłyby przeznaczane na rozwój, na inwestycje. To w budżecie państwa znikoma część, a byłby przymus inwestycyjny, który byłby siłą rozwoju gospodarki, bo jak wiemy z inwestycjami w Polsce jest cieniutko. To mogłoby pomóc w zwalczaniu bezrobocia. Teraz nie inwestujemy i poważne problemy zaczną nam się dopiero za parę lat.

– Jarosław Gowin, który zabiera się do tworzenia nowego ruchu politycznego, rzucił ostatnio pomysł obłożenia specjalnym podatkiem zagranicznych sieci handlowych. Argumentuje to w ten sposób, że zagraniczne sieci najpierw wykończą polski handel, a później polskich dostawców. Jak się panu podoba ten pomysł?

– Jestem temu przeciwny, bo nie wiem czy to w ogóle jest możliwe z prawnego punktu widzenia. Byłaby to zmiana warunków w jakich te sieci rozpoczynały swoją działalność w Polsce. Po drugie, nie widzę uzasadnienia, ponieważ te sieci są wielkimi pracodawcami w Polsce. Każde ich dodatkowe obciążenie wpłynęłoby na konsumentów, poprzez podwyżki cen. Myślę, że polskiemu handlowi to w żaden sposób by nie pomogło.

– Wziął pan udział w III Ogólnopolskim Kongresie Branży Spożywczej w Opolu. Czy to jest dobre miejsce do nawiązywania kontaktów między przedsiębiorcami? Czy też takie imprezy kończą się jedynie zjedzeniem ciasteczka i wypiciem kawki? Czy mogą z tego wyjść konkretne mierzalne korzyści?

– Na pewno na takich spotkaniach można dowiedzieć się o wielu ciekawych rzeczach, co zawsze każdemu biznesmenowi się przyda. Po drugie, jest to możliwość spotkania się i porozmawiania. Zawsze takim numerem jeden pozostaną jednak targi, ponieważ one są dużo większe, z dużo większą pozycją wystawową. One na pewno prymatu nie utracą. – Spotkałem się z taką opinią, że targi jednak odchodzą do lamusa. – W dużej mierze tak, ale z wyjątkiem targów specjalistycznych: motoryzacyjnych czy tych w sektorze spożywczym. One na pewno nie odejdą do lamusa.

– Dziękuję za rozmowę.