Można pogodzić ochronę środowiska z utrzymaniem miejsc pracy w górnictwie – tak twierdzi rząd. Podczas wmurowania kamienia węgielnego pod rozbudowę dwóch bloków energetycznych Elektrowni Opole premier Ewa Kopacz wskazywała, że będzie to możliwe dzięki ostatnim ustaleniom szczytu klimatycznego w Brukseli.

Szefowa rządu przekonywała w poniedziałek w Brzeziu pod Opolem, że dzięki porozumieniu, do 2030 r. we wspólnocie dojdzie do 40-proc. redukcji emisji CO2 względem 1990 r., ale dzięki temu, że nasz kraj utrzyma dotychczasowe darmowe prawa do emisji tego gazu, prąd po 2019 r. nie podrożeje – zaznaczyła.

Ewa Kopacz przypomniała, że w ciągu najbliższych 16 lat na modernizację sektora energetycznego trafi ok. 7,5 mld zł. – Taki zastrzyk finansowy zwiększy sprawność instalacji PGE z ok. 35 proc. obecnie, do 45 proc. w przyszłości – dodaje Marek Woszczyk. Prezes Polskiej Grupy Energetycznej podkreślił, iż postanowienia ze szczytu klimatycznego pozwolą na utrzymanie darmowych emisji o 10 lat dłużej niż planowano, czyli nie do 2019 ale do 2030 r.

Minister skarbu państwa Włodzimierz Karpiński zwrócił uwagę, że – ustalenia szczytu to dobry przykład na to, że można pogodzić ochronę środowiska z utrzymaniem miejsc pracy w górnictwie. Odnosząc się do nowych technologii, które znajdą zastosowanie w 5 i 6 bloku Elektrowni Opole powiedział, że będą one emitować do atmosfery o 25 proc. mniej CO2.
Ewa Kopacz dodała, że Elektrownia Opole będzie największą w Polsce zasilaną węglem, zwróciła też uwagę, że obecnie modernizowane są instalacje w Turowie, Szczecinie, Świnoujściu, Kozienicach, Jaworznie i Gdańsku. Wszystkie te inwestycje po oddaniu do użytku wyprodukują ok. 5 tys. MW, czyli 12 proc. zapotrzebowania na energię elektryczną, ale tak się stanie za kilka lat. Premier Kopacz zaznaczyła przy tym, że do 2020 r. polskie spółki zainwestują w sektor energetyczny 114 mld zł.

Elektrownia Opola która będzie kosztować ok. 11,6 mld zł ma zostać oddana do użytku za pięć lat. Teraz na placu budowy pracuje ok. 200 osób ale w tym roku zatrudnienie zwiększy się jeszcze o 100 pracowników. Docelowo prace znajdzie tam ok. 4 tys. osób, ale to dopiero po rozpoczęciu budowy chłodni kominowych, czyli w przyszłym roku. Do tej pory wykonano 10 proc. prac.
W tym roku opolska firma Kociok wykopała już dół pod maszynownię. Do końca 2014 r. zostaną wylane fundamenty pod kotłownie i chłodnie.

Przypomnijmy, że dwa budowane bloki – każdy o mocy brutto 900 MW – opalane będą węglem kamiennym. Rocznie zużyją ok. 4 mln ton węgla pochodzącego z Górnego Śląska, co pozwoli na zaspokojenie potrzeb ponad 4 mln gospodarstw domowych – zapewnia PGE.
Jako ciekawostkę podano, że opolska inwestycja jest największym projektem infrastrukturalnym realizowanym po 1989 r. Ziemi z wykopów pod fundamenty nowych bloków wystarczyłoby do zasypania Zalewu Zegrzyńskiego na Mazowszu (980 tys. m3), ilość wykorzystanych do budowy konstrukcji stalowych jest zbliżona do budowy nowojorskiego Empire State Building (65 tys. ton).

Tomasz Mikołajczyk