Mark Twain mówił „kupujcie ziemię, już jej nie produkują”. Z takiego założenia wyszedł europejski i światowy biznes, bo po tereny inwestycyjne na Opolszczyźnie w ostatnich miesiącach ustawiają się kolejki.

Rozmowa z Andrzejem Butrą – dyrektorem opolskiego oddziału Agencji Nieruchomości Rolnych.

Agencja Nieruchomości Rolnych odnotowuje istotny wzrost zainteresowania nieruchomościami pod rozbudowę nowych fabryk: – Kryzys dobiega końca i biznes to czuje – mówi Andrzej Butra, dyrektor opolskiego oddziału Agencji Nieruchomości Rolnych. – W ostatnich miesiącach obserwujemy rosnące zainteresowanie ziemią pod budowę zakładów i to niemal w każdym powiecie.

Firmy przyjeżdżają na rozmowy do agencji, bowiem tutaj krócej załatwia się formalności związane z zakupem: – Nasze ziemie pozbawione są wad prawnych – zaznacza Andrzej Butra, dyrektor opolskiego oddziału Agencji Nieruchomości Rolnych. – Nasze tereny są atrakcyjne, nie ma komplikacji przy zakupie, bo jest jeden właściciel, procedura jest szybka i sprawna. A to się w biznesie liczy. Agencja Nieruchomości Rolnych dysponuje najbardziej zróżnicowanym zasobem gruntów pod inwestycje. W sumie do sprzedaży „od ręki” jest 100 tys. hektarów ziemi, w tym ok. 60 tys. ha w rejonie dużych miast – powiedział PAP prezes ANR Leszek Świętochowski.

Tereny inwestycyjne, którymi dysponuje ANR – to kilkadziesiąt tysięcy hektarów gruntów położonych na terenie całego kraju, przeznaczonych w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego lub w studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania na różnorodne cele inwestycyjne. „Są to tereny o dużej powierzchni, dobrze skomunikowane, na których mogą powstać inwestycje typu „greenfield”, parki technologiczne i przemysłowe, centra biznesowe, handlowe, logistyczne, składy magazynowe, nowoczesne budownictwo mieszkaniowe, a także atrakcyjne obiekty sportowo – rekreacyjne” – tłumaczył Świętochowski. Szef ANR zaznaczył, że ponad 1700 ha gruntów inwestycyjnych ANR wchodzi w skład Specjalnych Stref Ekonomicznych (SSE), które zapewniają inwestorom preferencyjne warunki prowadzenia działalności takie jak ulgi podatkowe i zwolnienia.

Na Opolszczyźnie działają dwie strefy ekonomiczne: podstrefa wałbrzyska na zachodzie i na wschodzie regionu katowicka. One również są zainteresowane kupieniem ziemi od agencji. Jeśli tylko mają chętnego inwestora, pukają do drzwi ANR-u. Ale są i takie firmy, które od razu udają się do agencji. – Przykład z Kluczborka – opisuje Andrzej Butra. – Jeden z inwestorów przenosi całą produkcję z Niemiec do Polski. Nie będzie korzystał z ulg związanych ze strefą ekonomiczną, bo z takich można skorzystać tylko raz. Chce uruchomić tutaj produkcję, zależy mu na czasie, szybkości w zakupie ziemi, dlatego od razu skorzystał z naszej oferty. Trzy hektary już czekają. Powstaną hale do produkcji elementów okiennych. Takich firm jest coraz więcej, a w Kluczborku brakuje już terenów inwestycyjnych. Liczy na to Byczyna, która zaczyna ściągać inwestorów do siebie. Pierwsze rozmowy trwają z firmą z wielkopolski. A na tym nie koniec.

Kolejną dużą działkę ANR przygotowuje do sprzedaży w gminie Dąbrowa. Będzie to ponad sto hektarów agencji plus kolejne kilkadziesiąt gminy. – Przez kilka lat był problem z jej odrolnieniem – wspomina Andrzej Butra. – Teraz udało mi się przekonać ministerstwo środowiska, że warto to uczynić. Dzięki temu będziemy mieli ogromną nieruchomości w doskonałej lokalizacji, bliskość obwodnicy ale przede wszystkim autostrady. Za tymi terenami już kiedyś rozglądały się firmy branży motoryzacyjnej. Jednak nie czekały na procedury i wybrały inną lokalizację, teraz mamy poważne karty w ręku. Jeszcze gmina musi przygotować plan przestrzennego zagospodarowania, ale to kwestia czasu. Agencja w regionie ma blisko dwa tysiące hektarów do sprzedania pod inwestycje. Od 2009 r. funkcjonuje tzw. Krajowy Zasób Nieruchomości Inwestycyjnych (KZNI). W jego skład wchodzą oferty dużych terenów (powyżej 50 hektarów) z obszaru całej Polski, które mogą być wykorzystane pod inwestycje przemysłowe. Dzięki temu inwestorzy mają ułatwiony dostęp do najbardziej atrakcyjnych nieruchomości. Działki inwestycyjne sprzedawane są na przetargach nieograniczonych. Mogą w nich brać udział osoby fizyczne i prawne, które wpłaciły wadium i stawiły się we właściwym miejscu.

Jest też możliwość zakupu ziemi na raty. Od kilku lat ANR sprzedaje ok. 1 tys. hektarów gruntów inwestycyjnych rocznie. W 2014 r. sprzedaż przyniosła Agencji 250 mln zł. Ceny gruntów pod inwestycje są bardzo zróżnicowane od kilku tysięcy do kilku milionów złotych za hektar. Średnia cena 1 ha osiągnęła poziom 176,5 tys. zł., a w okolicach Warszawy było to ponad 547 tys. zł/ha. – Agencja Nieruchomości Rolnych to dostarczyciel największych dochodów do budżetu państwa – zaznacza Andrzej Butra. – Tylko w ciągu jednego roku przekazaliśmy dwa miliardy złotych. Opolski oddziały rocznie przekracza plan o trzydzieści procent. Liczby mówią same za siebie. Na gruntach inwestycyjnych nabytych od ANR powstały projekty inwestycyjne czołowych międzynarodowych koncernów: Opel, Toyota, Volkswagen( VW), Sharp, LG, Michelin, Electrolux, Auchan, Lidl, Jerónimo Martins, IKEA, McDonald’s, Pittsburgh Glass Works, Viessmann oraz wiele innych.